Przestańmy wypierać potrzebę ucieczki i immersji w inny świat

przestań wypierać potrzebę ucieczki

Musimy nauczyć się pokonywać własne słabości. A one najczęściej tkwią w normach narzucanych nam przez społeczeństwo czy system.

Najgorsze w tym zjawisku jest to, że po czasie czujemy, że te normy społeczne są naszymi przekonaniami, a co jeszcze gorsze — potrafimy o nie walczyć zawzięcie.

Wiele rzeczy w życiu odrzuciłem, aby szybko przekonać się o pozytywnym wpływie tych rzeczy na moje życie. Dopiero, gdy ich zabrakło.

Przyjemności i rozrywka nie są złe

Gry komputerowe to jeden z przykładów. Guru produktywności i sukcesu będą przekonywać Cię, że nie da się osiągnąć sukcesu, kiedy grasz w gry komputerowe. Nie wszyscy, ale spora część.

To fundamentalnie błędne założenie. Po pierwsze, są ludzie, którzy zarabiają na grach. Po drugie, gra grze nierówna — nikt nie mówi o ciągłym poddawaniu się napięciu w ciężkich grach PvP.

A kto wie — może niektórym to potrzebne. Czasami zwyczajnie lepiej jest skupić się na swojej sytuacji i preferencjach, zamiast dyktować wszystkim, co się powinno, a czego nie.

Być może są ludzie, którzy potrzebują, załóżmy, 3h sesji w takie „ciężkie gry” i daje im to dobre samopoczucie, a nie toksyczne uzależnienie niszczące życie?

Oczywiście, są sugestie w badaniach mówiące o tym, że granie powyżej 3h dziennie zwiększa ryzyko negatywnego wpływu na życie. Zgadza się to z moim doświadczeniem.

To ich problem, nie Twój.

Przestały mnie interesować komentarze innych ludzi na temat sensu grania czy grania w konkretne gry. O ile nie jestem delulu i naprawdę nie niszczy to mojego życia. Tu trzeba świadomości.

Normy społeczne przejawiają się przez ironię, pogardę, cynizm, niekonstruktywną krytykę czy inne mechanizmy obronne.

Lubię gry lekkie, przyjemne, lubię immersję w świat Guild Wars 2 czy Stardew Valley, gdy czuję rozkojarzenie lub napięcie. Czy w postaci zwykłej nagrody. Raz na jakiś czas odpalę bardziej „dopaminowy” tytuł. Potrzebuję tego. Po prostu nie mam zamiaru udawać.

I długi czas ten głos norm społecznych przejawiał się tym, że nie mogłem oddać się przyjemności grania. Działaj, ciśnij do przodu, marnujesz czas. Nawet nie w postaci uczucia, ale głębokiego tła wysysającego radość z gier.

Zidentyfikowałem to. I wiesz co? Pamiętam, jak jeszcze długo przed erą AI, jako copywriter zawodowy, lubiłem grać rundkę w LoL-a… a potem 100% skupienia na pisaniu tekstu przez taki sam czas, i tak w kółko. Nie wiem, czy była to kwestia młodego wieku, ale wykręcałem wtedy jedne z lepszych wyników, tym dziwnym systemem.

Nie wiem, czy postawiłbym dzisiaj na tak radykalne podejście, ale nie będę udawał, że nie potrzebuję immersji. Posłuchania dobrej muzyki, dreszczyku, przygody. Gry mi to dają. Innym książki, a jeszcze innym filmy.

Produktywna rozrywka to nie tylko rozrywka typu medytacja, książka o rozwoju, podcast. To także zdolność do pełnego oddania się rozrywce — o ile nie ma to negatywnego wpływu na Twoje zdrowie, relacje, życie itd.

I podstaw cokolwiek chcesz pod gry. Człowiek potrzebuje immersji, ucieczki w inny świat. Było tak od zawsze.

Przestańmy to wypierać — i nie dlatego, że nie musimy osiągać wiele w realnym świecie. Ale dlatego, że być może takie immersyjne ucieczki są warunkiem osiągnięcia sukcesu w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *